środa, 6 lipca 2016

Kredens - odsłona druga

Hej
Muszę zacząć od podziękowań. bardzo się cieszę, że moja jeszcze niedokończona kuchnia tak Wam się spodobała :) Miód na serce tyle ciepłych słów. Dziękuję.

Pytałam Was co począć z kredensem. Malować? Nie malować? W decyzji pomógł mi Tomek. Gdy wrócił na weekend do domu od razu stwierdził, że kredens w kuchni pomimo swych niewielkich gabarytów pomniejsza ją. Oczywiście miałam dla niego (kredensu rzecz jasna:) drugie miejsce ale nie w naturalnym kolorze.

W naszej jadalni wisi według mnie piękna skandynawska lampa (napiszę o niej w kolejnym poście), niezwykle prosta i przez tę swoją prostotę z lekka nowoczesna i z innej bajki aniżeli kredens. Oczywiście słyszałam o eklektyzmie ale w tym przypadku to by była mieszanka wybuchowa a nie stylowa. I w związku z tym decyzja zapadła- MALUJĘ!
Czyszczenie i malowanie trwało 3 dni, łącznie ponad 14 godzin. Dwukrotnie malowałam na biało, ostatni raz na szaro. Z szarym to kwestia przypadku, nastawiałam się na biel ale natknęłam się w moich farbach na szarą i postanowiłam zmienić koncepcję czego oczywiście absolutnie nie żałuję.


W moim przekonaniu kredens wygląda tak troszkę zadziorniej w szarościach. I wiecie co? Bałam się, że będę żałowała, że go pomalowałam. Ale jesteśmy już razem w nowej odsłonie tydzień i bardzo mi się podoba, cóż nie będę fałszywie skromna skoro mi się podoba to piszę jak jest.
Gałki chciałam wymieniać ale z braku innych pod ręką sama ozdobiłam te co były i stwierdzam, że na razie tak zostanie.


Dla tych, którzy poprzedniego posta nie czytali zamieszczam zdjęcie przed malowaniem. W tej wersjii przedmioty postawione na kredensie nieco ginęły.




Krzesła, które wciąż są zbyt kuchenne i które na pewno kiedyś zostaną zastąpione innymi również musiałam przemalować na biało, stół także. Wcześniej i stół i krzesła były przetarte pastą na biało ale teraz zrobiło się za dużo kolorów w tym kąciku, kredens szary, blat kredensu naturalny, krzesła przecierane, ławeczka biała, lampa czarna - PRZESADA.
Nie wiedziałam, że krzesła tak długo i tak kiepsko się maluje ale za to wiedziałam, że będę zadowolona z efektu. Na stół kupiłam materiał z Ikei, resztę też pewnie znacie :) Moja jadalnia wygląda teraz tak jak chciałam.



 (za krzesłami krzesłach stoi narożnik)
zdjęcie nie jest porywające... wiem
Być może uznacie, że jest z lekka słodka. Dla mnie nie ma w niej słodkości albo przynajmniej wcale nie jest cukierkowa jest za to delikatność. Cały mój dom miał być w stylu ocieplonej Skandynawii (tak to sobie roboczo nazwałam) i staram się go urządzać właśnie w tym kierunku.

Kuchnia z jadalnią prezentuje się tak:


Mam nadzieję, że osóbki, które optowały za pozostawieniem kredensu w naturalnym kolorze, spojrzą na niego przychylnym okiem.


Pozdrawiam, Was, Ania

p.s. Na koniec mam jeszcze mam pytanie, znacie targi staroci lub inne tego typu miejsca w Trójmieście?  Wybieramy się w drugiej połowie lipca na tydzień i chętnie bym odwiedziła takie miejsce.

70 komentarzy:

  1. Kapitalna metamorfoza kredensu ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam za ogrom pracy. Opłacało się, bo jest pięknie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam za ogrom pracy. Opłacało się, bo jest pięknie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeskoczyłam do Ciebie z bloga "Kobieta po 40ce" :) bo zainteresował mnie Twój kredens. Sama jakoś nie mogę się zdecydować na metamorfozę mojego. Mam taki stary góralsko-wiejski ( naprawde staruszek) w kolorach drewna.Ale korci mnie, żeby go przemalować. Czyli jak to "baba" chcem, ale sie bojem XD Twój nastraja do zmiany, bo przepięknie Ci wyszło! Pozdrawiam ciepło. Babownia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może łap za pędzel, szykuj wałek i do roboty?
      Bardzo jestem ciekawa jak Ty zmieniłabyś swoje cudeńko.

      Usuń
  5. Anulka ależ pięknie to wszystko odnowiłaś , kuchnia pojaśniała , to była bardzo dobra decyzja z pomalowaniem kredensu. A krzesła czemu chcesz wymieniać ? Przecież pasują tutaj do tego miejsca idealnie !!! Pozdrawiam serdeczn ie słoneczko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu kredens jest przecudny, marzy mi się taki u mnie w kuchni, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie zmiana bardzo na plus :) Teraz kredens dobrze wygląda w salonie i w kuchni tez by się świetnie prezentował :) Mam podobny, ale niestety do kuchni się nie zmieści, a do salony raczej nie pasuje - poza tym mąż uważa, że w salonie nie powinno być takich rzeczy... - tak, też go nie rozumiem ;) Pozostaje mi czekać na zmianę mieszkania - bo za kilka lat taka pewnie nastąpi i wtedy na pewno gdzieś wpasuję kredens :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowita metamorfoza! Trochę białej farby, nowe gałki a efekt - genialny!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo że podobał mi się w wersji naturalnej to teraz po prostu mnie zachwycił! Jednak to przemalowanie podkreśliło jego urok i stał się taki lekki. Rewelacyjna kuchnia, stół, krzesła, ława, obrus, wszystko pięknie skomponowane

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję bardzo, cieszę się, że Ci się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu kredens jest piekny! Uwazam ze przemalowanie go to strzal w 10. Od razu nabral "charakteru" a prezentoane na nim dekoracje, skorupki od razu sie rucaja w oczy. Calosc jadalni prezentuje sie swietnie! A lampa bardzo ciekawa:)
    Ja z dolnoslaskiego, wiec w sprawie Trojmiasta nie pomoge:(
    Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  12. Aneczko, Twój dom - Twoja przystań musi przede wszystkim podobać się Tobie :) Kredens w obu wersjach prezentuje się pięknie:) Pozdrawiam Cię serdecznie życząc wielu wspaniałych, satysfakcjonujących Cię pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą i tak jest, mi się podoba :)

      Usuń
  13. Śliczny jest:) Teraz to już całkiem zazdroszczę :) A malowanie krzeseł to jest masakra, właśnie walczę z takim tematem. Domek coraz piękniejszy. Pozdrawiam i zapraszam do mnie poczynaniadomowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ świetnie to wyszło! Kredens wygląda genialnie:)Cudownie, że pozostawiłaś blat drewniany,widać jaki jest piękny. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piekna zmiana, kredens wygląda niepowtarzalnie!
    Cudownego dnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjna metamorfoza! Kredens wygląda genialnie, bardzo dobrą decyzję podjęliście z malowaniem i wyborem kolorów. Super, że odmieniłaś też stół i krzesła. A starocie można będzie z pewnością znaleźć na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku, ale on startuje dopiero 30.07.2016 i trwa do 21.08.2016. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. I jest super, zazdroszczę Ci tego kredensu! Wcale nie jest cukierkowo. Świetna robota! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie to wyszło i wygląda bardzo elegancko. Jadalnia niby otwarta a bardzo przytulna dzięki kredensowi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu, ja byłam za naturalnym kredensem, ale przyznaję, że metamorfoza świetna i mebel się pięknie prezentuje! :)) Jeśli chodzi o meble używane w Trójmieście to od 30 lipca zaczyna się Jarmark św. Dominika, wytrwały poszukiwacz na pewno coś dla siebie znajdzie. Jest też giełda w Pruszczu Gdańskim, mają stronę więc znajdziesz dokładnie co, gdzie i kiedy, ale dawno nie byłam i trudno napisać mi co tam znajdziesz. Wiem że w Gdyni jest spory sklep internetowy i stacjonarny z meblami stylizowanymi, spróbuję Ci znaleźć na niego namiary.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kredens ze stołem i krzesłami wygląda rewelacyjnie. Kuchnię masz piękną. Fajnie , że zostawiłaś kawałek kredensu w naturze . Pozdrawiam Aniu serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze? Ciężko mi się zdecydować. obie wersje mnie urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale chyba wybrnęłaś z tego najlepiej zostawiając naturalny odcień we fragmentach :)

      Usuń
    2. właściwie to tak na to nie patrzałam, ale od teraz to myślę tak jak Ty :)

      Usuń
  22. Aniu,ślicznie wyszło,to była dobra decyzja!!!Teraz pastelowe kolory będą miały godne tło.
    Podziwiam za pracowitość,mnie takie gabaryty zwyczajnie przerażają:)Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Super wygląda po przemalowaniu, cała kuchnia jest piękna właśnie takie klimaty lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ALE CUDOWNIE!!! No napatrzeć się dosłownie nie mogę!!!
    ściskam wakacyjnie:)
    P.S. Ty z tej twojej kuchni pewnie teraz nie wychodzisz:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie :) Ten kredens miał w sobie wiele uroku, ale teraz wygląda świeżo.
    Ślę pozdrowienia, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ogromnie mi się podoba ta zmiana! Kredens w naturalnym kolorze przytłaczał i faktycznie ginęła gdzieś jego zawartość, a teraz jest idealnym tłem do eksponowania porcelany i drobiazgów. Szacun za tak dużo włożonej pracy, nie każdemu by się chciało. W każdym razie efekt był wart wysiłku, przepiękna Twoja jadalnia:)
    pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj Aniu :) Świetna metamorfoza kredensu. Mnie się podobał też wcześniej w naturalnym kolorze drewna, ale teraz wygląda jeszcze lepiej. Twoja kuchnia zyskała wspaniały mebelek.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam zdania żeby nie malować:)))a teraz widzę że nie miałam racji:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. cudowna zmiana:))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  30. Wyszło cudownie!!!
    I pasuje idealnie!!!
    Ale pracy na pewno kosztowało bardzo dużo. Przy Twoim kredensie moja skrzyneczka po jabłkach którą pomalowałam to był relaks... ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zrobiło się na prawdę super, wydawało mi się , że kredens w naturalnej strukturze dobrze wygląda współgrając ze ściana naprzeciw, ale jak zobaczyłam pomalowany, to teraz wygląda lepiej. Wszystko co ustawiłaś na półeczkach świetnie się uwidacznia. Pozdrawiam i miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  32. Z pozostawionymi blatami wygląda fantastycznie. Bardzo mi się podoba:-)
    Stworzyłaś miejsce w którym z przyjemnością przysiadłabym na herbatkę:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. kochana jest pięknie :) Starsznie mi się podoba Twoja kuchnia i kredens :) LUBIĘ takie! Wiesz o tym . Białe śliczności są rozkoszne - ja o tym najlepiej wiem...

    OdpowiedzUsuń
  34. RE-WE-LA-CJA, jestem miłośniczką kredensów w każdej postaci. Twój jest bajeczny i w tej szarości podoba mi się podwójnie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobrze zrobiłaś,że przemalowałaś, kredens świetnie się wpasował.Gdybym mogła Ci radzić, to moim zdaniem przydałoby się w tej kuchni coś owalnego lub okrągłego, może dywanik pod stół,obraz,duży wianek na ścianie lub obrus owalny, żeby złagodzić kanciaste linie prostokąta stołu,krzeseł i kredensu a nawet lampy. XO, Maja

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam bardzo podobny kredens i nie jestem zdecydowana czy postawic na naturę drewna czy pobielic...dużo pracy jest już włożone (80%oczyszczony)
    Bardzo spodobał mi Twój pomysł,że zostawiłaś ozdobną listwę i naturalny blat - czy jest zaimpregnowany?Jakiej farby użyłaś do malowania kredensu? Za odpowiedź będę wdzięczna...Pozdrawiam
    Ps.urzekł mnie Twój, prezencja super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro w 80 % już oczyszczony to może warto się skusić na kolor? bardzo jestem ciekawa co postanowisz. Ja swój kredens potraktowałam w pierwszej kolejności białą farbą elewacyjną ze śnieżki (dobrze czytasz, że elewacyjną :) a następnie farbą do drewna i metalu również śnieżki, jest to farba szybkoschnąca, taka jak tu dokładnie http://stronywnetrza.urzadzamy.pl/produkty/emalia-do-drewna-i-metalu-sniezka-supermal-emalia-alkidowa,8_3414,9_9.html jednak ja do białego koloru dołożyłam kilka kropel czarnego pigmentu. Nie zabezpieczałam żadną warstwą ochronną bo już wcześniej używałam tej farby i się nie scierała, byłam z niej zadowolona. mam nadzieje, że pomogłam, pozdrawiam :)

      Usuń
  37. Piękny ten kredens jak lubię słoje i naturalne odcienie drzewa to w kolorze szarym pięknie się prezentuje i wogole całą kuchnia wygląda przytulnie ;) myślę, że poranna kawa nieźle tam smakuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękny ten kredens jak lubię słoje i naturalne odcienie drzewa to w kolorze szarym pięknie się prezentuje i wogole całą kuchnia wygląda przytulnie ;) myślę, że poranna kawa nieźle tam smakuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękna zmiana! Pozdrawiam! Miłego weekendu! :))

    XXBasia

    OdpowiedzUsuń
  40. Dobrze zrobiłaś! Bardzo mi się podoba! A najbardziej, że blat i jedna półka pozostały naturalne. To wspaniałe nawiązanie do innych naturalnie drewnianych akcentów w jadalni! Gwiazdeczki na gałkach to świetny detal, jakże skandynawski. Najważniejsze, żeby konsekwentnie trzymać się wcześniejszych założeń :) BRAWO!

    OdpowiedzUsuń
  41. Aniu! Boże, co Ty Kochana zrobiłaś z tym kredensem! Jest BOSKI! REWELACJA!!! Ogromnie mi się podoba:))))
    Przeglądając zdjęcia z Waszego mieszkania mam wrażenie jakbym przeglądała dobry, wnętrzarski album, jestem zachwycona!!! Gratuluję gustu:) Ja jak wiesz też jestem w trakcie urządzania domu, i też szukam swojego stylu, też kombinuję, bo to będzie skandynawski z folkiem;) Ciągnie mnie strasznie w jego stronę, szablony muszą być;) Ściskam, z wielkim zachwytem opuszcza to śliczne miejsce:)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękne wnętrze, a kredens to mistrzostwo świata:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zgadzam się w stu procentach. Co więcej ośmielę się stwierdzić, że po przemianie, kredens prezentuje się o niebo lepiej niż oryginał. Gratuluję pomysłu i zazdroszczę uporu, po pewnie wymagało to sporo pracy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Jejku jak fajnie :-)Zupełnie inne pomieszczenie. Należą Ci się słowa uznania za pracowitość i koncepcję. Biały mebel od razu wydaje się lżejszy.

    OdpowiedzUsuń
  45. Och Aniu! Juz któryś raz wracam by sobie popatrzeć na ten Twój "kącik", jest piękny. Kredens, choć juz wcześniej przecudny, w obecnej odsłonie nabrał wyrazu, i elegancji, dużo bardziej mi sie podoba :) A i krzesła... Chciałabym takie ;) Uchwyty bajeczne, miałas świetny pomysł! Napracowałas sie ogromnie ale efekt końcowy zachwyca....
    W trójmiejskie chyba pod koniec lipca zaczyna sie Jarmark Dominikanski. Czasami lubię poszperać tam w starociach, choć często ceny powalają - dosłownie ;) Kiedyś lubiłam tez buszować w starociach przy dworcu w Gdyni, był taki pawilon obok hali targowej, mozna było wyszperać prawdziwe perełki (zastawa i sztućce). W okolicy Wejherowa i w samym Wejherowie jest tez kilka maciupkich sklepików ze starociami. Zależy co byś chciała upolować. ;) Buziaki - Ala P.S. Chapeau Bas, raz jeszcze za kredens :*

    OdpowiedzUsuń
  46. Byłam zwolenniczką nie malowania, ale wyprowadziłaś mnie z błędu. Pomalowany wygląda bajecznie! Czasami trzeba po prostu coś zobaczyć, żeby się do tego przekonać. Twoja kuchnia wygląda świetnie. Jestem przekonana, że na żywo prezentuje się jeszcze lepiej. Mimo ograniczonych kolorów wydaje mi się, że jest po porostu przytulna. Chyba właśnie taka ma być kuchnia, co nie?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  47. cudna zmiana,
    kredens nabrał klasy,
    rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Nowa wersja kredensu jest fantastyczna :) Także nowe miejsce lepiej pasuje, kredens świetnie się tutaj prezentuje. Pozdrawiam ciepło i z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony wnętrz!

    OdpowiedzUsuń
  49. Kredenisik uroczo się prezentuje!!! Wygląda cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Piękny, nie do poznania, to zupełnie inny mebel. Śliczne kubeczki, te różowe po lewej stronie :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  51. Podoba mi się i wersja w drewnie i w bieli :) W Twoim pomieszczeniu świetnie odnalazła się ta w bieli :) Śliczny jest ten kredens! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Obie wersję kredensu są piękne, bo ma wspaniałą formę, ale jednak ta biel uwydatnia wszystko, co w nim najlepsze☺

    OdpowiedzUsuń
  53. Obie wersję kredensu są piękne, bo ma wspaniałą formę, ale jednak ta biel uwydatnia wszystko, co w nim najlepsze☺

    OdpowiedzUsuń
  54. Obie wersje piękne, jednak biały kredens ma swój niepowtarzalny urok i idealnie pasuje do Twoich wnętrz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. Ten blog z pewnością przypadł mi do gustu. Trzeba mieć pokłady wiedzy, żeby móc napisać taki artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  56. Aniu, na wstępie bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie moją osobą. Jestem i mam się dobrze, chociaż trochę mnie nie było.
    Aniu kredens wygląda obłędnie!!! Jestem bardzo na TAK, że go pomalowałaś. Kuchnia i jadalnia bardzo zyskały. Jest jasno, przytulnie i przestronnie! Bardzo dobra decyzja. :)
    Ściskam Cię mocno i zapraszam do mnie na marynistyczne Candy! Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  57. To ten sam kredens?! Świetny efekt! To był bardzo dobry pomysł, żeby odnowić go właśnie w ten sposób <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Kredens wygląda rewelacyjnie. W ogóle - świetnie urządziłaś całe pomieszczenie. Jest ciepło, przytulnie, domowo. Super!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Pomalowany wygląda zdecydowanie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  60. Pomalowany wygląda zdecydowanie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  61. Aniu rewelacja, jest pięknie, ściskam i przesyłam buziaki :* Kami

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

Zapraszam ponownie! Ania