czwartek, 14 czerwca 2018

To i owo

Hej
Nawet nie wiecie jak się cieszę, że mój ostatni post wzbudził zainteresowanie, dziękuję, że jesteście i że znalazłyście czas żeby mnie odwiedzić. Postaram się odwdzięczyć :)

Dziś Wam zaprezentuję kilka migawek z naszego gniazdka. Wciąż się zmienia oczywiście i jak wiecie z chęcią coś dokładam, przekładam i oczywiście poluję na nowe - nowe być stare, chętnie przerabiam :)

Bardzo lubię nasz dom w świetle świec, lubię gdy jest nastrojowo. Mam nadzieję że i Wam się spodoba w przygaszonym świetle.


Ten kadr uwielbiam, jeśli Wam już go pokazywałam to nic nie poradzę, ma słabość...

Jak widzicie na drugim planie prezentuje się Argosek. Za nim ciężkie chwile, przeszedł poważną operację, szczęśliwie doszedł już do siebie. Stres jednak był ogromny. Poniżej w ubranku pooperacyjnym, które miało uniemożliwić dostęp do rany. Niestety Argos okazał się na tyle bystry, że kombinezon nie był wielką przeszkodą.



Ponad czterotygodniowa rehabilitacja i druga operacja postarzały nam naszego Argoska ale najważniejsze jest to, że jest ZDROWY. Co prawda dożywotnio ma zapisane dwa razy dziennie tabletki ale radzimy sobie z tym doskonale.


Wracając do klimatu naszego domu, staram się żeby nastrojowo było również na zewnątrz . 
Meble czekają na zmianę ale to akurat plan na przyszły rok.



Lubię go również podglądać od zewnątrz

Chociaż jeszcze góra czeka na wykończenie, bo poza sypialnią dwa pokoje są puste to bardzo się cieszymy tym naszym gniazdkiem. Przed nami zagospodarowanie ogrodu, ogrodzenie, ach długo by wymieniać... Jednak doceniamy to co mamy i cieszymy się i domem i sobą. A gdy przychodzi kryzys powtarzamy sobie, że takich trzech jak nas dwóch nie ma ani jednego więc damy radę :)))

I znowu odbiegłam od tematu, już tak mam, potrafię się rozgadać. A Wy? Macie tak? Mi się zdarza gubić wątek ale walczę z tym!!!

Migawka sypialniana rzecz jasna 

Dziękuję za wizytę i zapraszam już wkrótce, z pozdrowieniami, Ania



piątek, 1 czerwca 2018

Kuchnia IKEA

Witajcie...
 ... po czasie...

Odkąd Domowa Rękodzielnia została wpisana do Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczych czasu na blogowanie właściwie jest bardzo mało. A blogowania brakuje.

Stąd też moja dzisiejsza obecność w  miejscu gdzie wszystko się zaczęło. To tu pokazywałam Wam kadry z moich dwóch poprzednich mieszkań, dzieliłam się kawałkiem mojego świata i nie raz prosiłam o radę. To tu również w 2011 roku zaczęło kiełkować moje rękodzieło. Tak więc same widzicie - sentymentu był jest i będzie.

Nie wiedziałam z czym przybyć po tak długim czasie, postawiłam na kuchnię. Pokazywałam ją  TU 2 lata temu kiedy była jeszcze niekompletna. Zatem czas na AKTUALIZACJĘ :)


Jest to najpopularniejszy model z IKEI (post nie jest sponsorowany), samodzielnie można oczywiście skonfigurować szafki oraz dobrać uchwyty. Do tego ikeowskie oświetlenie i uśmiech na twarzy gotowy. Chcąc odróżnić ją od kuchni ze sklepu postawiłam na ścianę pomalowaną farbą kredową oraz kilka innych dodatków.


Koronę wieńcząca czarną ścianę kupiłam kiedyś na starociach.
Przy okazji prezentuje się moja ażurowa ścianka, którą uwielbiam,
to taka moja moja morska ścianka, zawsze gdy na nią patrzę
myślami wracam do morskich kawiarenek.


Ściana dostaje różne napisy
odnotowuje również stany spoczynku :)



Tu jednak znowu IKEA, ups!


Blaszka i serduszko oczywiście do nabycia w Domowej Rękodzielni.


Miałam na początku wątpliwości czy ścianę malować, ale zaraz same zobaczycie,
że było warto a właściwie to była KONIECZNOŚĆ



Z sympatii do cegiełek zadbałam, żeby również one znalazły się w naszym domu. Ten kolor ma ogromną zaletę - gdy się znudzi zawsze można potraktować białym czy szarym a nawet żółtym :) czego ja nie mam w najbliższych planach.




Od razu uprzedzam pytanie - nie nie brudzą się, są pokryte specjalnym impregnatem.


Dla zainteresowanych okapem - pochodzi również z Ikei,
 ale nie jestem jego fanką jeśli chodzi o używanie, jest zbyt głośny.
Nie wiedziałam tego wcześniej :(



Kuchnia zza okna prezentuje się jak, ja widzicie kadr świąteczny.


***

Podsumowanie będzie krótkie:

Nie jest wielka ale pojemna, nie jest oryginalna ale jest moja. 
Uwielbiam ją :)

Z życzeniami uśmiechu i serdeczności, Ania

p.s. zapraszam na Instagram do dom_na_przedmiesciach oraz domowa_rekodzielnia lub do zakładki Domowa Rękodzielnia