Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stara decha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stara decha. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2016

Wyniki candy :)

Moje Drogie 
z okazji kończącego się już za kilka minut święta 
życzę Wam wszystkim 
dużo optymizmu i uśmiechu na codzień! 
A co tam, niech nam się spełni....

Mi się spełnia o czym jednak dziś nie napiszę.

Zabiegana do granic możliwości znajduję czas żeby przygotowywać drewniaczki na najbliższy kiermasz. Z jakim efektem to zaraz same zobaczycie. Współpracowniczka oczywiście wciąż ta sama.

Na warsztatcie stara decha
i najprawdziwsze szaraczki

Tym razem postanowiłyśmy z Ewą zająć się również nową dechą, taki mały romans z sosną :)
 I tak właśnie na świat przyszły sosnowe kurki i zające





Jeśli któryś z naszych drewniaczków przypadł Wam do gusty to zachęcam do kontaktu :)

***

Wiem, że czekacie na wyniki candy więc szybciutko ogłaszam, 
że chęć udziału w zabawie zgłosiło  40 osób 
(komentarzy było więcej ale nie każdy brał udział). 

Dziękuję bardzo za zainteresowanie :) 
i za przemiłe komentarze.

Maszyna losująca wygenerowała zwycięski numer - 10!

A pod numerem tym kryje się........... 


Aniu, bardzo Ci gratuluję i czekam na dane do wysyłki nagrody.

Przypominam, że gra toczyła się o ludowe domki


Wielu słonecznych  Wam życzę, pa



a tak dla formalności....

niedziela, 28 lutego 2016

Decha, deska, deseczka....

Hej
Decha, deska, deseczka wciąż na warsztacie :)
Nadal jest przycinana, malowana, obrabiana na wiele różnych sposobów. Działamy z Ewą przed wielkanocnym kiermaszem oczywiście. 

A po kiermaszu zmieniam troszkę charakter wpisów, będzie bardziej dekoratorsko. Zdradzę Wam też moją "niby tajemnicę" ale to już bliżej świąt lub tuż po nich. W każdym razie już nie mogę się doczekać kiedy Wam wszystko "opowiem" :)

A kwestii dechy, to wygląda ona tak








Poza skrzydłami, zajmuję się także domkami, 
tym razem zamiast wzorów ludowych
 pojawiły się słodkie  kropeczki...





i całe osiedle :)


Polecam Wam kropeczkoterapię, jest dobra na wszystko :)

***

Przypominam także o trwającym  CANDY.


***
A jeśli same nie macie ochoty pobawić się w malowanie kropeczek (choć bardzo polecam) a macie za to ochotę mieć kropeczki u siebie to przypominam że nasze prace są dostępne w  Domowej Rękodzielni KLIK a także na moim profilu na FB pod zaskakującą nazwą Domowa Rękodzielnia (zdjęcie profilowe to białe skrzydła w czarne kropeczki.) Wszystkie motywy są ręcznie malowane.
 
Z życzeniami udanego tygodnia, Ania
 

piątek, 8 stycznia 2016

Poświątecznie o świętach

Hej

Dziś do Was przybywam ze świątecznym postem, znaczy, że jest spóźniony raczej. 

Powody są dwa:
1. Choinkę ubieram zawsze w wigilię więc post świąteczno - choinkowy nie mógł się pojawić wcześniej
2. Jak już pisałam spędzałam czas w łóżku.
Ale teraz jest już lepiej w końcu. 

Dziękuję Wam za mnóstwo życzeń powrotu do zdrowia, to chyba one mnie postawiły na nogi!


A wracając do tematu, bohaterką tegorocznych świąt jest pewna deska. Zakochałam się w niej :)
Jak wianek zwiędnie, zawieszę wiklinowy wianek lub serce.


Już myślimy z Ewą o takich deskach na Wielkanoc. Taka miłośc do deski :)

Oczywiście znalazła miejsce na półeczce, którą chyba widziałyście już w 100 odsłonach :) Ale co tam, niech będzie 101 raz.


Girlanda z choinkami w ubiegłym roku wisiała w sypilani, teraz dopasowała się do tego pokoju. 
Ale miało być o choince jeszcze więc będzie.
Oto moja biała królewna. Zapewniam, że w rzeczywistości wygląda pięknie, po prostu albo ona nie jest fotogeniczna albo ja robię kiepskie zdjęcia, innej możliwości nie ma.


I jeszcze mała szafeczka bliżej troszkę.


A pokój  nocą prezentuje się tak

Mimo że święta już minęły i wiele z Was pochowało już ozdoby świąteczne, ja swoimi się pocieszę jeszcze troszkę, tak cudownie wieczorem posiedzieć w blasku świec i  światełek choinki.

Założyłam stronę na FB z naszymi wytworkami, znajdziecie mnie pod nazwą Domowa Rękodzielnia, zdjęcie profilowe to anielskie drewniane skrzydła. Nadal oczywiście możecie zaglądać do zakładki na górze strony KLIK może znajdzeicie cos dla siebie.

           Dziękuję Wam za tyle ciepłych słów pod poprzednim postem, 
              macie rację św. Mikołaj mnie tak hojnie obdarował
bo byłam grzeczna. 
Wysyłam buziaki, papa

sobota, 22 sierpnia 2015

Stara decha po raz kolejny i wąsaty pokój :)

Hej

Nie skończę ze starą dechą, to tak wdzięczny materiał do pracy, że ciężko się powstrzymać od jej przerabiania.

Ale za nim Wam pokażę co wyćwiczyłam tym razem, zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć mojego pokoju. Zmieniłam troszkę ustawienie. I teraz odpowiada mi bardziej.

Najpierw jednak Wam pokażę mojego wąsa. Wiadomo- Ewa wycięła, ja pomalowałam i teraz mam bardzo wąsate wyjście z pokoju i odpowiada mi to bardzo.

Jeśli nie możecie żyć bez wąsatego wejścia to zapraszam Was TU


A reszta pokoju prezentuje się tak:











 I teraz odpowiada mi bardziej. Stół jest pod oknem i tak jest o wiele lepiej i według mnie o wiele ładniej.


 STARA DECHA

Tym razem zaprezentują się serca i ptaszki. Ewa wycięła mi serca i ptaszki do ozdobienia, nie miałam na nie pomysłu, aż nagle ta mała czerwona żaróweczka w głowie się zaświeciła (Wy dobrze wiecie jaka to żaróweczka...) i powstał mały wianuszek na serduszku. I tak sobie spoglądałam na to serducho i zastanawiałam się czego na nim brakuje... I wiecie co? Odłożyłam je na starą dechę i uwierzyć nie mogłam - to jest to!!! I tak oto przez przypadek powstał takie zestawy :)











Do zrobienia tych zestawów użyłam farb akrylowych i drobnoziarnistego papieru ściernego, serca i ptaszki zostały przyklejone za pomocą kleju polimerowego i bardzo dobrze się trzymają.
Po serduszkach przyszedł czas na ptaszki. Najbardziej pasuje mi do pokoju szary ale najładniej prezentuje się miętowy... ach te wieczne dylematy :)





Praca serduszkowo - ptaszkowa była bardzo przyjemna i myślę, że powrócę jeszcze do motywu wianka bo jest taki delikatny i uroczy :)
Teraz w przygotowaniu drewniane literki. A wszystko powstaje z myślą o dwóch kiermaszach wrześniowych. Zdradzę Wam tajemnicę, że Ewa wycina również liście klonu i być może w następnym poście również one się zaprezentują.

A jeśli macie ochotę na wąsy, ptaszki lub serca i więcej zdjęć to zapraszam Was do mojej domowej rękodzielni TU


pozdrawiam, Ania

p.s. przypominam o candy, szczegóły TU


wtorek, 21 lipca 2015

Drewniane cudeńka i candy

Hej!

Dziś bym chciała krótko pisać bo wydaje mi się, że lato nie sprzyja czytaniu długich postów. Zawsze jest coś innego do zrobienia, zobaczenia czy przepłynięcia... :) Zobaczymy jak to wyjdzie :)

Zacznę od usprwiedliwień, nie pojawiałm się na Waszych blogach bo wyjechałam na cudowny tydzień do Gdańska, krótka fotorelacja później!

***

Po pierwsze dziękuję za zainteresowanie moim kiermaszem. To nadzwyczaj fajne uczucie wiedzieć, że o mnie myślicie! Kiermasze były dwa, przy czym pierwszy w strugach deszczu i towarzystwie wiatru niestety. Efekt średni choć jak na taką pogodę to i tak nie możemy marudzić, pomimo że co chwilę zasłaniałysmy nasze stosiko folią i tak sprzedałyśmy troszkę rzeczy. Drugi kiermasz w słoneczny dzień bardzo udany, jesteśmy zadowolone. Powodzeniem cieszyły się blaszki i drewniane cudeńka łącznie z zegarami :) Trzeci ostatni letni kiermasz w sobotę, mam nadzieję, że będzie the best :) i że pogoda nie zrobi nam psikusa! Trzymajcie mocno kciuki!

***

A teraz drewniane cudeńka majsterkowiczki Ewy. Wszystkie przedmioty poza białymi domkami pochodzą ze starej dechy z 1906 roku i każdy z tych przedmiotów jest poolejowany, Piękne są, takie szerokie w sensie grube i pasują mi do wszystkiego.
























I co? 
Świetne są :) Sama nie wiem co dla siebie wybrać.

Jeśli macie na nie ochotę to zapraszam Was TU


***

Teraz obiecane candy - drewniane serce i blaszka

Dodam tylko, że okazją dla candy stał sie setny właśnie dziś opublikowany post :)

Zasady niezmienne:
1. W komentarzu należy wyrazić chęć udziału w candy.
2. Na swoim blogu zamieścić informację o organizowanym candy i podlinkować poniższe zdjecie.




Zapisy trwają do 29 sierpnia 2015 roku a wyniki ogłoszę do dnia 1 września 2015 roku.

Zapraszam :)

***

I na zakończenie szybka relacja z urlopu w Gdańsku. Tydzień upłynął za szybko, pozostały fajne wspomnienia i kilka chwil utrwalonych na zdjęciach. Pogoda nie była plażowa poza dwoma dniami ale na nasze wyprawy było O.K. więc nie zamierzam narzekać. dzielnie towarzyszył nam Argos. Zacznę od kangura, który mnie bardzo rozśmieszył, same zobaczcie







Życzę Wam wiele słonecznych chwil Ania 

p.s. w związku z  e-mailami od Was, informuję, że nie mam nic przeciwko temu żebyście wdrażały nasze (Ewy i moje) pomysły robiąc podobne przedmioty, proszę tylko o podanie źródła inspiracji. 
To bardzo fajnie wiedzieć, że Was inspirujemy :)