Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przed i po. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przed i po. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 stycznia 2015

Gwiazda pokojowa :)

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z moim nowym stolikiem. Muszę od razu zdradzić tajemnicę, że nie jest to tak do końca stolik tylko dwie skrzynie z Leroya. Potraktowałam je siwą farbą i jak widzicie domalowałam białą gwiazdę i oto on

ulubiony i wyśniony stolik kawowy o całkiem sporej powierzchni, dzięki połączeniu blatów ma 81 cm na 85 cm. Na stoliku zadomowiła się ściereczka od Maciejki.  Miała zostać poszewką a została pięknym małym bieżnikiem, jest z mocnego materiału i nie widać, że autor dzieła przeznaczył ją do wycierania garnków :) Maciejko dziękuję raz jeszcze!  

A tak wyglądała skrzynia przed metamorfozą. Zdjęcie pochodzi ze strony Leroy Merlin. Nie ma swojego zdjęcia "przed" ponieważ wszystko malowałam przed złożeniem.



Skrzynie stoją klapami do środka dzięki czemu mam dobry dostęp i nie muszę niczego przestawiać chcąc coś wyjąć lub włożyć.


Przynaję, że szybko się zakochałam w tym mebelku :) Ma on dla mnie taki trochę morski charakter. Bez problemu mogę nadać mu zupełnie inne oblicze, np. robiąc na drugiej skrzyni jakiś fajny transfer, może starą pieczęć. Wystarczy przestawić skrzynie i przemiana gotowa :)


Mam do Was bardzo poważne pytanie: Czym najlepiej go zabezpieczyć a przede wszystkim czym zabezpieczyć blat? Nie mam doświadczenie w tej materii. Liczę na podpowiedź bo nie wyobrażam sobie, żeby moja praca poszła na marne.

***

Kolejną nowością jest półeczka nad stolikiem. Właściwie to ona była pierwsza. Od razu bardzo ją polubiłam. I wciąż chodzę i zerkam i napatrzeć się nie mogę. Wiem, że to nic wielkiego ale chyba mnie rozumiecie…







***

Nie pokazywałam Wam także cudnego breloczka jaki przywędrował do mnie od Sylwii z bloga na biegunach-art. Tak, tak, tak, zostałam posiadaczką tego cudeńka właśnie ja. Radość ma wielka tym bardziej, że od dawna jestem zauroczona pracami Sylwii, przede wszystkim ich niesamowitą precyzją. Za każdym razem z zaskoczeniem podziwiam Jej wytworki, a jest ich naprawdę sporo. Pożyczyłam od Sylwii z bloga zdjęcie bo moje wyszło brzydko.


Na zakończenie muszę Wam jeszcze coś napisać. W ubiegłym tygodniu miałam kolędę (pierwszy raz byłam sama i było mi tak jakoś dziwnie). Odwiedził mnie całkiem młody ksiądz i od razu skradł moje serce, że tak niestosownie się wyrażę. Wyobraźcie się, że gdy wchodził obejrzał bardzo dokładnie mój przedpokój a gdy już po modlitwie usiadł od razu zaczął komentować wygląd mieszkania. Powiedział, że jest przepięknie urządzone, że w takim nie był, pytał  gdzie kupuję meble, skąd mam dodatki…  Było mi bardzo miło, nie spodziewałam się tylu miłych słów, przynajmniej nie w tym temacie. Jeszcze teraz jak Wam to piszę uśmiecham się radośnie.

Nie będę Wam już zajmowała czasu. Życzę udanego weekendu, odpoczywajcie ile się da i uśmiechajcie tak często jak tylko będzie okazja a nawet i bez okazji. 
Witam również  nowe Obserwatorki i dziękuję za pomoc  odnośnie farb ceramicznych pod poprzednim postem.  
Pozdrawiam, Ania

poniedziałek, 26 maja 2014

Balkon wypoczynkowy :)

Witajcie

w poprzednim poście zapowiedziałam, że pokażę mój balkon.

Zaznaczam, że jest to pierwszy balkon, na którego wygląd  tylko i wyłącznie ja miałam wpływ więc wybaczcie niedociągnięcia. Najważniejszą funkcję spełnia - fajnie się na nim odpoczywa :)

Chciałam prezentację zrobić troszkę wcześniej ale "niedoczas", zachmurzenie i deszcz skutecznie zmieniły moje plany.



Zapraszam do mojej strefy wypoczynkowej...

tu prezentują się serduszka od Maciejki
 
 
żeby tradycji stało się za dość pokażę zdjęcia przed i po
 
balkon jest niesymetryczny, ma długości prawie 4 metry
ale za to w jednym miejscu szerokość 47 cm a po przeciwnej stronie 178 cm
nie zniechęciło mnie to jednak to pewnych szalonych pomysłów!
 
 
Osłona balkonowa, to mata bambusowa zakupiona na allegro długo się zastanawiałam czym się osłonić, pomysły były różne, początkowo chciałam drewniany płotek jednak gdy znalazłam tę matę
uznałam, że spełnia moje oczekiwania i przede wszystkim bardzo mi się podoba ma biały kolor, a niektóre przeszycia są szare co słabo widać. Mata przeżyła sobotnią wichurę i urwanie chmury więc myślę, że przeżyje również inne ekstremalne warunki atmosferyczne, sprzedawca mnie zapewniał, że ma taką również na balkonie 3 lata i spokojnie kolejne 3 wytrzyma ale na dłużej nie daje gwarancji. Jak dla mnie taki okres jest wystarczający. Do balustrady balkonowej została przymocowana takimi plastikowymi przezroczystymi paskami jak np. do organizacji kabli.
 
 
 
A tu się Wam prezentuje prezent urodzinowy od Umbrelli.
Serduszko ma w przyszłości wisieć w sypialni (po remoncie),
ale tak mi się tu spodobało, że jeszcze pomyślę... :)
 
 
 
wśród kwiatków znalazł się pachnący tytoń dzięki doradztwu Marioli z Zapachu Piwonii
śliczny jest!
 
lampionom towarzyszy ogromna petunia,
zdjęcie nie pokazuje tego jak jest wielka i rozłożysta
 
 
 
 
ta strona idealnie nadawała się na jakiś niewielki komplet do siedzenia
ja jednak wymarzyłam sobie coś zupełnie innego
 
przedstawiam gwiazdę mojego balkonu :)
 
oto uszczęśliwiająca mnie huśtawka!
uwielbiammmmmm.....
(sąsiadów i przechodniów huśtawka wprawiła w osłupienie, ludzie przystawali i patrzyli
z niedowierzaniem, huśtawka kojarzy się chyba wyłącznie z tarasem lub ogrodem)
 
Chyba jeszcze dokupię mały stolik, swobodnie zmieściłby się pod parapetem,
będzie się pięknie prezentował z krzesłami z pokoju
na wypadek gdyby ktoś nie lubił się huśtać,
na co dzień nie będę zajmowała miejsca krzesłami
 
 
 
 
 
 
 
 
Z balkonu jestem zadowolona. Głównie dlatego, że strzeże mojej prywatności, swobodnie mogę się opalać wyłącznie w stroju kąpielowym (albo i bez) i przede wszystkim "pachnąco" się na nim przebywa. Poza tym wieczorem jest bardzo nastrojowo.
 
 
 
Jest jednak jedno małe ale... Argos kompletnie nic nie widzi, muszę pomyśleć nad jakimś okienkiem dla niego ale boję się, że jak zacznę ciąć, to sznurki trzymające słomki się za bardzo poluzują i zniszczę matę. Może jakoś między sznureczkami na 50 cm szerokości uda mi się powyjmować np. co drugą słomkę? A może jakiś klej na ciepło do zabezpieczenia albo super taśma???
Sama nie wiem co zrobić, jeśli przyjdzie Wam coś do głowy to czekam na rady. Argos też czeka :)
 
 
 
***
Aniutka, nie zapomniałam o Tobie!!! Skrzydełka na pewno będą, przepraszam, że musisz czekać.
***
Zmykam na Wasze blogi bo mam zaległości z całego tygodnia, ale jak już kiedyś pisałam to są najprzyjemniejsze zaległości świata.
 

niedziela, 23 marca 2014

Przedpokój

Witajcie

w naszym nowym gniazdku w końcu widać zmiany
 i to zmiany, które cieszą :)

Jako pierwszy zaprezentuje się pan Przedpokój.
Został  całkowicie odmieniony, z fioletowo - kremowego awansował na królewski biało-szary!

Proszę bardzo oto on


na ścianie, na której teraz stoi ławeczka będzie stała wielka szafa (ponieważ chcę wszystkie rzeczy składować tu a nie w sypialni, która czeka na remont), zajmie ona na pewno większą część ściany








za grafikę Enjoy dziękuję MUNI oraz KAMILI
a szafka na klucze jest z Pepco

i z drugiej strony

Lubię swój przedpokój, przyjemnie tu wracać po pracy :)

Przede mną jeszcze jeszcze kilka zakupów do przedpokoju, poza szafą planuję zmienić listwy przypodłogowe na białe wysokie, chciałabym także wielkie białe lustro lub grafiki w czarnych ramach albo czarno-białe zdjęcia na ścianie gdzie teraz stoi kwiat, myślę też o mnini garderobie
z siedziskiem i wieszakiem, która miałaby stać przy szafie tam gdzie teraz stoi mała szafka, potrzebuję również dywanik. Postępy zaprezentuję :)



Słonecznego tygodnia Wam życzę, Ania