Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 października 2016

Akcja blat - potrzebna pilna pomoc i nietypowe candy

Dziewczyny, stała się rzecz straszna!!!

Przez moją:
NIEUWAGĘ
GŁUPOTĘ
I NIE WIEM CO JESZCZE ALE NIC DOBREGO

zniszczyłam blat mojej szafki telewizyjnej liatorp.

Blat jest spuchnięty i odpada farba. Ja nic lepiej nie wyglądam, jestem biała ze zdenerwowania i wściekła sama na siebie. SZOK!!!

Przelałam wrzos, woda nie wiem w jaki sposób przedostała się przez folię /pewnie jest jakaś dziurka/ rozmoczyła  coś co przypomina wiklinę i zaczęła wnikać w blat.

Dzwoniłam do Ikei, okazało się, że nie można kupić samego blatu. Pani z infolinii powiedziała, że jest jedno rozwiązanie - zapytać na miejscu w sklepie czy mają np.  w sprzedaży okazyjnej blat. Okazuje się, że kiedy ludzie reklamują swoje produkty, Ikea sprzedaje elementy, które nie uległy zniszczeniu. 

A może macie kogoś w swoim otoczeniu kto trzyma taki blat bo reszta padła ofiarą zniszczenia?
A może ktoś z Waszych znajomych pracuje w Ikei???
Bo głupoty to chyba nie można zareklamować w Ikei, co?



Bardzo Wasz proszę o pomoc, szafka ma niespełna 2 miesiące, kosztowała 799 zł i nie mam na razie możliwości żeby kupić nową. Jeśli macie Ikeę w swoim mieście możecie zapytać? Odezwijcie się w komentarzu lub w mailu a.barczykmałpawp.pl

Jeśli możecie to zamieście na swoim blogu poniższy banerek. Potraktujmy to jak candy, wśród osób, które zamieszczą banerek wylosuję nagrodę.



Dane ze strony Ikei znajdziecie TU
Nr produktu: 801.166.00
Wymiary: 145x49x45 cm



Wyniki podam 31  29 października. Jako nagrodę proponuję wielkie drewniane skrzydła ze starej dechy.

Mogą być surowe, mogę namalować na nich wianek, zgodnie z życzeniem wylosowanej osoby. Pomożecie?





Jeśli któraś z Was może dla mnie odwiedzić Ikeę, to proszę napiszcie mi o tym.

Nagrody będą dwie - pierwsza dla osoby, której być może przed losowaniem uda się znaleźć dla mnie rozwiązanie /może to być nagroda niespodzianka:)/ a druga dla osoby, którą wylosuję po udostępnieniu banerka. Jeśli banerek się pojawi na profilu FB to dajcie mi znać przed losowaniem. 


Post z moim pięknym stolikiem sprzed zniszczenia znajdziecie TU

a tu diabelna doniczka, sprawczyni całego zamieszania



I jeszcze jedno. Wiem, że ludzi spotykają większe tragedie niż zniszczony blat ale ja na szczęście potrzebuję tylko takiej pomocy.

P O M O Ż E C I E ? ? ?


wtorek, 8 marca 2016

Wyniki candy :)

Moje Drogie 
z okazji kończącego się już za kilka minut święta 
życzę Wam wszystkim 
dużo optymizmu i uśmiechu na codzień! 
A co tam, niech nam się spełni....

Mi się spełnia o czym jednak dziś nie napiszę.

Zabiegana do granic możliwości znajduję czas żeby przygotowywać drewniaczki na najbliższy kiermasz. Z jakim efektem to zaraz same zobaczycie. Współpracowniczka oczywiście wciąż ta sama.

Na warsztatcie stara decha
i najprawdziwsze szaraczki

Tym razem postanowiłyśmy z Ewą zająć się również nową dechą, taki mały romans z sosną :)
 I tak właśnie na świat przyszły sosnowe kurki i zające





Jeśli któryś z naszych drewniaczków przypadł Wam do gusty to zachęcam do kontaktu :)

***

Wiem, że czekacie na wyniki candy więc szybciutko ogłaszam, 
że chęć udziału w zabawie zgłosiło  40 osób 
(komentarzy było więcej ale nie każdy brał udział). 

Dziękuję bardzo za zainteresowanie :) 
i za przemiłe komentarze.

Maszyna losująca wygenerowała zwycięski numer - 10!

A pod numerem tym kryje się........... 


Aniu, bardzo Ci gratuluję i czekam na dane do wysyłki nagrody.

Przypominam, że gra toczyła się o ludowe domki


Wielu słonecznych  Wam życzę, pa



a tak dla formalności....

sobota, 30 stycznia 2016

Candy na ludowo

Urzeczona folkiem już od dawna chciałam stworzyć coś w ludowym stylu. Nie wiedziałam tylko co i jak i do czego czyli właściwie nic nie wiedziałam!

Aż pewnego pięknego dnia przyszło natchnienie i już poszło oczywiście hurtowo :) Domki, które wycięła Ewa, przemalowałam na biało, domalowałam kwiatki i teraz to są urocze kaszubskie zabudowania. Taki lifting poprzedniej zabudowy. Napatrzeć się na nie mogę (to straszne, że popadam w samozachwyt, wiem, stąd już krótka droga do próżności chyba).




Jak to w domostwie wiejskim, czasem gdzieś jakaś kurak się pojawi...




A jeśli kurki miałyby wejść na salony to może powinny być większe?
Mają aż 41 cm!




Same widzicie, rozszalałam się i to jeszcze nie koniec. Powstała również deseczka zawieszka na wszystko co nie jest zbyt duże.


W przygotowaniu już są podkładki pod kubki z tym samym  motywem. A wszystko z myślą o kiermaszu wielkanocnym, który na początku marca będzie w moim mieście.

I jeszcze półeczka w kolejnej, nie wiem już której aranżacji.


i wieczorową porą...

Przypominam również, że nasze prace są dostępne w  Domowej Rękodzielni KLIK a także na moim profilu na FB pod zaskakującą nazwą Domowa Rękodzielnia (zdjęcie profilowe to białe skrzydła w czarne kropeczki.) Wszystkie motywy są ręcznie malowane.

Gdyby się okazało, że Wam również kaszubskie motywy przypadły do gustu i wiosnę chcecie przywitać takimi dekoracjami to zapraszam na CANDY.

Zasady jak zawsze:
1. Poniższe zdjęcie z linkiem do bloga zamieszczamy u siebie na blogu.
2. W komentarzu deklarujemy chęć udziału w candy.
3. Jeśli macie ochotę to zwiększacie swoje szanse wchodząc na profil FB Domowa Rękodzielnia i udostępniacie informację o candy. W ten sposób Wasze zgłoszenia liczą się podwójnie. Na FB zapraszam również osoby, które nie posiadają bloga.
Ogłoszenie wyników nastąpi 8 marca we wtorek.


Zapraszam!

Na koniec jeszcze muszę Wam jeszcze koniecznie pokazać metryczkę - metalowy szyld, wiem już, że moja koleżanka się ucieszyła a jej Lenka w przyszłości będzie miała fajną pamiątkę :)




Do następnego, pa 

wtorek, 21 lipca 2015

Drewniane cudeńka i candy

Hej!

Dziś bym chciała krótko pisać bo wydaje mi się, że lato nie sprzyja czytaniu długich postów. Zawsze jest coś innego do zrobienia, zobaczenia czy przepłynięcia... :) Zobaczymy jak to wyjdzie :)

Zacznę od usprwiedliwień, nie pojawiałm się na Waszych blogach bo wyjechałam na cudowny tydzień do Gdańska, krótka fotorelacja później!

***

Po pierwsze dziękuję za zainteresowanie moim kiermaszem. To nadzwyczaj fajne uczucie wiedzieć, że o mnie myślicie! Kiermasze były dwa, przy czym pierwszy w strugach deszczu i towarzystwie wiatru niestety. Efekt średni choć jak na taką pogodę to i tak nie możemy marudzić, pomimo że co chwilę zasłaniałysmy nasze stosiko folią i tak sprzedałyśmy troszkę rzeczy. Drugi kiermasz w słoneczny dzień bardzo udany, jesteśmy zadowolone. Powodzeniem cieszyły się blaszki i drewniane cudeńka łącznie z zegarami :) Trzeci ostatni letni kiermasz w sobotę, mam nadzieję, że będzie the best :) i że pogoda nie zrobi nam psikusa! Trzymajcie mocno kciuki!

***

A teraz drewniane cudeńka majsterkowiczki Ewy. Wszystkie przedmioty poza białymi domkami pochodzą ze starej dechy z 1906 roku i każdy z tych przedmiotów jest poolejowany, Piękne są, takie szerokie w sensie grube i pasują mi do wszystkiego.
























I co? 
Świetne są :) Sama nie wiem co dla siebie wybrać.

Jeśli macie na nie ochotę to zapraszam Was TU


***

Teraz obiecane candy - drewniane serce i blaszka

Dodam tylko, że okazją dla candy stał sie setny właśnie dziś opublikowany post :)

Zasady niezmienne:
1. W komentarzu należy wyrazić chęć udziału w candy.
2. Na swoim blogu zamieścić informację o organizowanym candy i podlinkować poniższe zdjecie.




Zapisy trwają do 29 sierpnia 2015 roku a wyniki ogłoszę do dnia 1 września 2015 roku.

Zapraszam :)

***

I na zakończenie szybka relacja z urlopu w Gdańsku. Tydzień upłynął za szybko, pozostały fajne wspomnienia i kilka chwil utrwalonych na zdjęciach. Pogoda nie była plażowa poza dwoma dniami ale na nasze wyprawy było O.K. więc nie zamierzam narzekać. dzielnie towarzyszył nam Argos. Zacznę od kangura, który mnie bardzo rozśmieszył, same zobaczcie







Życzę Wam wiele słonecznych chwil Ania 

p.s. w związku z  e-mailami od Was, informuję, że nie mam nic przeciwko temu żebyście wdrażały nasze (Ewy i moje) pomysły robiąc podobne przedmioty, proszę tylko o podanie źródła inspiracji. 
To bardzo fajnie wiedzieć, że Was inspirujemy :)



poniedziałek, 8 czerwca 2015

Temat: patyk polsko-skandynawski :)

Hej

Jak Wam  minął długi weekend? Mój był gorący, romantyczny i nadmorski w skrócie: bardzo ale to bardzo fajny. Na kilka dni wybraliśmy się do Mielna, pogoda dopisała, humory jak zawsze więc aż żal było wracać do rzeczywistości…

A we wspomnianej rzeczywistości ostatnio niewiele się działo twórczo. Ale jak już coś się działo to całkiem zaskakującego.

Powstały takie oto małe breloczki lub drewienka do dzwonków.


według mnie są bardzo skandynawskie :)



Górę przyozdobiłam również ulubioną gwiazdką




Podobają się? Jeśli tak to podaję przepis, wykonanie dziecinnie proste.

Potrzebujemy:

1.       Chęci
2.       Grubsze gałązki, najlepiej już okorowane (moje mają średnice ok. 1,5 cm)
3.       Męża/narzeczonego/partnera z wiertareczką lub samą wiertareczkę
4.       Farbę w dowolnym kolorze
5.       Stempelki lub marker albo naklejki…

Wykonanie:

Chętnie idziemy na spacer do lasu pochylając się gdy oczom naszym ukaże się kawałek gałązki taki co na pierwszy rzut oka nikomu do niczego się nie przyda. Docinamy jeśli nam długość nie odpowiada a następnie wiercimy dziurkę przez którą przewleczemy łańcuszek do breloka lub sznureczek jako zawieszkę. Malujemy i ozdabiamy. Praca szybka i przyjemna a efekt to już same musicie ocenić. Jak dla mnie rewelacja. Coś z niczego!!! Nakład finansowy minimalny !



Wspaniale brzmią jako dzwonki... można ich użyć do naprawdę wielu rzeczy :)
Takie małe a cieszy bardzo bardzo!!!



W grudniu ubiegłego roku koleżanka zachęciła mnie do zrobienia cotton balls, muszę przyznać, że nawet zaczęłam ale jakoś tak chęci mi się szybko skończyły i zostało mnóstwo gazy i sznur 20 lampek. Lampki leżały i dojrzewały do nowego pomysłu. Aż  tu nagle pewnego pięknego popołudnia w Netto znalazłam bardzo fajne foremki do ciasta. Takie urocze pastelowe z grubej tektury kubeczki. Pomysł pojawił się od razu. Z połączenia kubeczków i lampek powstało takie oto cudo, które najprawdopodobniej miejsce znajdzie na balkonie.





A żeby był komplet dorobiłam świeczniki utrzymane w tym samym klimacie. Można więc rzec, że gdy najdzie mnie ochota mój balkon zostanie pastelowym królestwem. O ile oczywiście dopisze pogoda…





Postaram się już więcej nie zanudzać Was tymi świecznikami, choć nie wiem czy mi się to uda… bo praca przy nich jest bardzo ale to bardzo przyjemna. 

Wszystko oczywiście znajdziecie również TU To na wypadek gdybyście bardzo chciały coś mieć a bardzo byście nie chciały tego robić samodzielnie.



Na zakończenie przypominam o kończącym się 12 czerwca candy. Szczegóły znajdziecie TU




Dziękuję za wszystkie komantarze pod poprzednim postem. Bardzo się cieszę, że tak Wam się spodobał szybki kursik na świeczniki. Słonecznego tygodnia Wam życzę, Ania