Witajcie,
nie pjawiłam się ani przed świętami, ani między świętami bo podczas gdy Wy się cieszyłyście pięknem świąt ja spałam całymi dniami i nocami. Tak, tak :( dopadło mnie paskudne chorubsko i właciwie cały ten piękny czas przespałam w towarzystwie ostrego przeziębienia. Głos jeszcze teraz nie mój, kaszel okropny i katar przez który ledwo dosłyszę i nic nie czuję. Szkoda gadać.
Jak przystroiłam mieszkanie pokażę w weekend a dziś prezenty od WAS!!!
Od kilku lat nie kupuję już ozdób świątecznych bo mam Was :) i masę pięknych przedmiotów, które do mnie trafiają i którymi cieszę się jak dziecko.
już jakiś czas temu wygrałam cudowne regałkowe candy.
Piękne są i czekają na drzwiczki!!!
Od Petry Bluszcz dotarła do mnie mega paka z masą cudownych upominków i najcudowniejszą gwiazdą!!! Ewelina tak wszystko pięknie zapakowała, że szkoda było rozpakowywać a przy każdej paczuszce emocje coraz większe. Nie sfotografowałam perfumów i mydełka cynamonowego i jeszcze cukierasy przepyszne zjadłam ale cicho sza... :)
To serduszko skardło moje serce, jest przepiękne
i na pewno każdego roku pojawi się w moich świątecznych dekoracjach!
Urzekła mnie również ta gwiazda, okazało się,
że Petra Bluszcz robiła ją specjalnie z myślą o mnie. DZIĘKUJĘ!
Dostałam również piękne puszki, które u mnie są na etacie świeczników :)
I jeszcze fantastyczny konik na desce. Same widzicie ile dobroci mnie spotkało w jednej paczce :)
Od Umbrelki otrzymałam również gwiazdki ale na pięknym notesie i z gwiazdkową kartką.
Iza doskonale zna mój gust i dobrze wie, że takie prezenty to dla mnie prawdziwy rarytas!
Szczęście się do mnie uśmiechnęło również u Elis dzięki, której zostałam posiadaczką przepięknej anielicy.
Poza tym zajęłam drugie miejsce w rozdaniu u Izabeli i dzięki temu zostałam posiadaczką przepięknego plastra brzozy i cudnej poszewki. Ach cieszą moje oko.
Takie drugie miejsca to mogłabym mieć zawsze :)
Moje mieszkanko pięknieje również dzięki Beacie
Dzięki zabawie podaj dalej mogłam wybrać pracę niespodziankę w ulubionym kolorze. Po jakmś czasie zawitał do mnie listonosz, moje szczęście oczywiście wielkie, nie tylko dzięki tym pięknym świecznikom ale również dzięki przenajpiękniejszym filcowym koralom. Uwielbiam je i bardzo często noszę, muszę się zgłosić do Beaty po bransoletkę do kompletu.
W paczuszce była również książeczka z cytatami, leży od kilku tygodni na biurku w pracy i tam zostaje, uwielbiam do niej zaglądać. Dziękuję Ci Beatko za tyle dobroci.
Korale wzbudzają zaintersowanie, już kilka osób pytało skąd te pięknotki :) Noszę je z dumą.
Same widzicie, że listonosz dość często do mnie biegał i za każdym razem i on i ja się cieszyliśmy. Raz jeszcze Wam dziękuję za te wszystkie skarby i życzę wszystkim takiego samego szczęścia!!! Buziaki nowooroczne dołączam, Ania




