Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świąteczny pokój w bieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świąteczny pokój w bieli. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 stycznia 2016

Poświątecznie o świętach

Hej

Dziś do Was przybywam ze świątecznym postem, znaczy, że jest spóźniony raczej. 

Powody są dwa:
1. Choinkę ubieram zawsze w wigilię więc post świąteczno - choinkowy nie mógł się pojawić wcześniej
2. Jak już pisałam spędzałam czas w łóżku.
Ale teraz jest już lepiej w końcu. 

Dziękuję Wam za mnóstwo życzeń powrotu do zdrowia, to chyba one mnie postawiły na nogi!


A wracając do tematu, bohaterką tegorocznych świąt jest pewna deska. Zakochałam się w niej :)
Jak wianek zwiędnie, zawieszę wiklinowy wianek lub serce.


Już myślimy z Ewą o takich deskach na Wielkanoc. Taka miłośc do deski :)

Oczywiście znalazła miejsce na półeczce, którą chyba widziałyście już w 100 odsłonach :) Ale co tam, niech będzie 101 raz.


Girlanda z choinkami w ubiegłym roku wisiała w sypilani, teraz dopasowała się do tego pokoju. 
Ale miało być o choince jeszcze więc będzie.
Oto moja biała królewna. Zapewniam, że w rzeczywistości wygląda pięknie, po prostu albo ona nie jest fotogeniczna albo ja robię kiepskie zdjęcia, innej możliwości nie ma.


I jeszcze mała szafeczka bliżej troszkę.


A pokój  nocą prezentuje się tak

Mimo że święta już minęły i wiele z Was pochowało już ozdoby świąteczne, ja swoimi się pocieszę jeszcze troszkę, tak cudownie wieczorem posiedzieć w blasku świec i  światełek choinki.

Założyłam stronę na FB z naszymi wytworkami, znajdziecie mnie pod nazwą Domowa Rękodzielnia, zdjęcie profilowe to anielskie drewniane skrzydła. Nadal oczywiście możecie zaglądać do zakładki na górze strony KLIK może znajdzeicie cos dla siebie.

           Dziękuję Wam za tyle ciepłych słów pod poprzednim postem, 
              macie rację św. Mikołaj mnie tak hojnie obdarował
bo byłam grzeczna. 
Wysyłam buziaki, papa

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Anielski post :)

Witajcie

Weekend minął typowo zakupowo. Dwa dni, dwie galerie, dwie torby z prezentami! Jest sukces! Jako pomocnik św. Mikołaja pracę uważam za zakończoną :)

Ostatnio spod mojej ręki wyszły anioły. Gdy pokazała mi je koleżanka, zakochałam się natychmiast! Umówiłyśmy się pewnej niedzieli i efektem tego spotkania są one


Zrobiłyśmy 5 aniołów ale jeden już znalazł nowy dom.



Jeśli macie ochotę na tego anioła, nic prostszego.




***

Delikatnie już zaczęłam przygotowywać mieszkanie na nadchodzące święta. Przy okazji świątecznych prezentów zakupiłam w OBI piękny chyba wazon z hiacyntami. Zdjęcie może nie oddaje uroku, ale jest naprawde piękny!!!



Oto po raz pierwszy na blogu wycinek mojego dziennego pokoju :)





***

Na koniec jeszcze prezentuję wygrane candy u IGI


Trafiły do mnie miarki i pyszne słodkości. dziekuję Ci za piękna paczuszkę.
Postanowiłam sie odwdzięczyć Idze kilkoma drobiazgami



Taka sama paczuszka trafiła także do Ani, która zajęła drugie miejsce w moim candy.

***

Życzę Wam Kochane dużo energii, w końcu przed nami najbardziej zabiegany okres w roku :)

Ściskam Was, Ania


wtorek, 27 marca 2012

Zakupki w Ikei

W ubiegłym tygodniu gdy tylko pojawiło się pierwsze wiosenne słoneczko wygnało nas do Trójmiasta. Co jednocześnie oznacza wizytę w ukochanej Ikei :) Szczęście me było przeogromne przechadzać się wśród tych wszystkich piękności, zakupiłam kilka drozbiazgów i jeden przenajśliczniejszy stoliczek, który się nazywa kwietnik zgodnie z opisem Ikei! Był na samym końcu w części przed magazynami. Z opisu wynikało, że stoi na regale 22 miejsce 37. I co? Nie było go tam! Poszłam do obsługi, podali inne miejsce i znowu nie było. Stres i chęć posiadania sprawił, że razem z T przeszliśmy całą alejkę z regałem nr 22 i patrzeliśmy na kontury mebli zamieszczone na kartonie. No i mam!!! I cieszę, się bardzo, zobaczcie dlaczego:)




 poza stoloczkiem zakupiłam także osłonkę różaną, latarnię i stokrotkę i 4 świece



Teraz ściana telewizyjna wciąż niestety strasząca ciemnym stolikiem, wygląda tak

Różana doniczka skłoniła mnie do uszycia radosnych i wiosennych poszewek





Poza tym zakupiłam radosne filcowe podstawki pod kubeczki


W międzyczasie otrzymałam od Maciejki z wracam do domu kilka uroczych drobiazgów, które szybko znalazły swoje miejsce. Te zawieszki, które widzicie na zdjęciu powiesiłam na świeczniku, widoczne są kilka zdjęć wyżej. Do tego zestawu były śliczne serduszka



W nawiązaniu do poprzedniego posta, a właściwie komentarza Maciejki,
pokazuję, że hiacynty rzeczywiście istnieją:)

I na sam koniec jeszcze kilka foteczek tej części pokoju na dowód, że wciąż się rozjaśnia:)
niektóre z Was zapewne pamietają te soczyste zielenie, które u mnie gościły.


 
Czas ucieka więc myślę, że pora się zabrać w końcu za ozdoby wielkanocne, mam nawet dziś w planach jajeczkami się zająć, więc zmykam na Wasze blogi po inspirację. Pewnie jestem ostatnią "niejeajeczną" babką:) 
Bardzo się cieszę, że pojawiły się nowe obserwatorki.
Pozdrawiam Was, buziaki*

niedziela, 11 grudnia 2011

WEEKEND ZDOBYWCY

Zawiadamiam Was Moje Kochane, że miałam bardzo udany WEEKEND ZDOBYWCY. Zdobyłam kilka nowych fajnych rzeczy, którymi oczu nacieszyć nie mogę. Pewnie wiecie jak to jest chodzić i zerkać i się cieszyć i swiat nagle dookoła wydaje się lepszy, bo są takie droboazgi, dzięki którym banan na twarzy murowany :)
Już pokazuję, jakie to maleństwa u mnie zamieszkały.

Czy ten lampionik reniferek nie jest wspaniały? No cudowny jest wg mnie, i ta filcowa podkładka i miseczka... no same wspaniałości. Jestem taka szczęśliwa, że mam te maleństwa, fajnie jest cieszyć się z najmniejszego drobiazgu, życie odrazu jest choć na chwilę lepsze!!!

W miseczce zadomowiły się cisateczka kruche z cukrem na wierzchu, mają maślany smak dzięki śmietankowemu aromatowi, polecam!

Kruche ciasteczka
0,5 kg mąki
kostka masła lub margaryny
0,25 kg cukru (część cukru ok. połowy zostawić, ponieważ po wykrojeniu ciastka i posmarowaniu go białkiem, należy ciacho posypać cukrem)
4 jajka (2 całe i 2 żółtka wrzucić do ciasta, 2 pozostałe białka pozostawić do maczania ciastek żeby cukier dobrze się "przykleił")
1/4 olejku smietankowego
Po ugnieceniu ciasta włożyłam je na 30 minut do zamrażarki żeby nie łamały się podczas wałkowania i wycinania wzorków.
Piekłam je 10 minut w 160 stopniach z termoobiegiem. Ciasteczka pierwsza klasa. Z tego przepisu uzyskałam 2 duże talerze z małym czubeczkiem:)

A tak poza tym to znowu sie u mnie troszkę wybieliło dzięki narzucie na kanapie



Kolejny krok to zmiana dywanu, dostałam bardzo fajny kremowy dywanik od koleżanki, czeka na pranie chemiczne a ja czekam żeby rozgościł się u mnie :)
A na kanapie zrobione przez mnie poduszki. Biała poduszka już ze mną nie mieszka, powędrowała do koleżanki, od której dostałam dywan. Uwielbiam wymiany!!!





Pracuję jeszcze nad intensywnością motywu, chciałabym żeby był ciemniejszy. Jak tylko to dopracuję, podzielę sie sposobem na uzyskanie takich fajowych poduszeczek. No chyba, że Wy dziewczyny już znacie te zaczarowane sposoby i tylko ja w nieświadomości żyłam:)

Życzę Wam bardzo udanego tygodnia, kupujcie i róbcie prezenty.
A listy do Gwiazdora juz napisane???

sobota, 3 grudnia 2011

Ku świętom...

Powoli zaczynam wprowadzać świąteczne akcenty, poza kuchennym prawie świątecznym oknem, pojawił się u mnie wiszący hmmm... wianek? no wieniec na pewno nie! No w każdym razie wygląda tak:





Wykonanie banalnie proste: z drutu zrobiłam kółko, które owinęłam gazetami, zużyłam niecały numer Tele Tygodnia :), dzięki temu, że dość dużo było tych stron, kółko robiło sie coraz bardziej grube, takie okazałe. Aby wszystkie gazety się trzymały, zanim zaczęłam je przykrywać gałązkami, użyłam taśmy bezbarwnej (choć z powodzeniem mogłaby być każda inna) dzięki niej gdy mocowałam gałązki, gazety się nie ruszały. "Spachtowane" gałązki, dokładnie wyrwane ze środka krzaka, aby uniknąć DNA podwórkowego kota czy psa lubiącego zaznaczać teren :) mocowałam na gazetach wyłącznie nitką. Dokładnie obwiązywałam każdą gałązkę aby nie ryzykować, że pewnego pięknego dnia zastanę zamiast zielonej, modernistyczną, prasową ozdobę świąteczną :). Po około 30 minutach pracy lub jeśli wolicie to po dwóch kwadransach miałam gotowy wianek. Ze względu na miłość do białego koloru i niezwykłą sympatię dla jego zestawienia z czerwienią wybrałam ozoby właśnie w takich kolorach. Oryginalne ;)??? Nie jestem pewna czy wszystkie ozdoby zostaną czy może powinnam coś zmienic? Robiłam takie cudo pierwszy raz, jeśli macie jeakieś uwagi lub pomysły, chętnie je przeanalizuję.



Poza tym pojawiła się u mnie jemioła, podstępnie została
zawieszona w miejscu gdzie się przechodzi aby zasiąść w fotelu...



przy okazji prezentacji jemioły, zaprezentuję moje ukochane roletko-firanki, na które dostałam "przepis" od  Gosi z Zapachu bazylii Gosiu dziekuję jeszcze raz, bo naprawdę je uwielbiam!!!






wiem, że ten flesz w oknie jest zabójczy, w związku ze świętami,
proponuję go traktować jak gwiazdkę na niebie lub z nieba :)



w deszczowym oknie powiesiłam filcowe gwiazdki

nie zapomniałam także o dekoracji okna w jadalni, ze względu na wiszący wianko-winiec, to okno przystroiłam dość skromnie, malutkim wianuszkiem, ale jak znam siebie to to się jeszcze zmieni do świąt


na stolik, na którym stoi telewizor zrobiłam też skromną
ozdobę świateczną, przy użyciu bukszpanu.
Pomysł tak prosty a cieszy mnie bardzo

 

W kolejnym poście zamieszczę kilka zdjęć z całego pokoju abyście zobaczyły jak wyeliminowałam soczyste kolory wymieniając je na biel.