Sprawca: Joanna K.
Ofiara: Anna B.
Przestępstwo: Nielogiczne uszczęśliwienie ofiary
Miejsce przebywania sprawcy: Ozdobnik czyli babski kram
Kara już zrealizowana i wysłana!!!
Tak, tak, dobrze czytacie. Joasia pewnego pięknego dnia postanowiła mnie uszczęśliwić, odpowiadając na mój komentarz pod swoim postem napisała, że chce mi coś podarować. Bez warunków, bez wymianki, bez zobowiązań. I co ja biedna miałam począć? Joasi prace podziwiam od dawna. "Musiałam: się zgodzić! I zostałam maksymalnie uszczęśliwiona!!! A oto efekty:
w tym aniołku zakochałam się gdy tylko ujrzałam go w Ozdobniku,
ale nie wiedziałam, że to własnie konkretnie on trafi w moje ręce.
Wisi w sypialni, która wkrótce zaprezentuję.
Jest piękny, ale zdjęcie w deszczowy pochmurny dzień
nie oddaje jego piękna niestety.
Poza aniołkiem znalazłam także...
Naszyjnik jest piękny, tak bardzo przypadł mi do gustu, że co chwilę wymyślam nowe zestawy do ubrania żeby się nim nacieszyć!!! Wzbudza podziw i ciekawość, przykuwa uwagę :)
Całość była zapakowana w piękną paczuszkę i wywołała na mej twarzy uśmiech, który do dziś nie schodzi!!! Dziękuję Ci Joasiu za te piękności. Coś nie coś też już jest w drodze do Ciebie :)
Ostatnio dopadła mnie mania krzyżykowania.
dzięki temu małemu uzależnieniu
powstały między innymi takie woreczki
woreczek z lawendowym motywem trafił do Umbrelli
różany zestaw znalazł właścicielkę u mnie w pracy
W podziękowaniu za wygrane candy u Kryski w k ♥ studio wysłałam mały podarunek :)
Niestety ze względu na światło nie uda mi się pokazać dziś nic więcej ale muszę się pochwalić. W poniedziałek dostałam mega paczkę od Maciejki - jest cudowna, a dziś listonosz przytargał mi również mega paczkę od Snow. I jak myślicie??? Jest cudowna.
Nie wiem co Wy się tak uparłyście na tego mojego biednego listonosza. Zamęczycie go :)
Pozdrawiam wtorkowo, Ania
Aneczko....piękne prezenty...i te wysłane...i te otrzymane:)k ♥ studio dziękuje raz jeszcze :))))
OdpowiedzUsuńtakich prezentów można tylko pozazdrościć:) pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńto fakt, prezenty wprawiły mnie w zachwyt, poczułam się jakby własnie przyszedł przedwcześnie święty Mikołaj
UsuńTen Twój listonosz to skarb prawdziwy i skarby Ci przynosi najprawdziwsze:)))
OdpowiedzUsuńTy go w ogóle nie oszczędziłaś, kartonik był ciężki ale mój uśmiech panu listonoszowi zrekompensował ten ciężar :)
UsuńŚliczności dostałaś:)))woreczki ładne i bardzo praktyczne:)))Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńCudowne prezenty - sama mam lniany biżuteryjny komplet od Joasi... To naprawdę zdolna dziewczyna :)))
OdpowiedzUsuńzgadzam się, jak coś zrobi, to to prawdziwe mistrzostwo jest
Usuńale piękności nie wiem co piękniejsze:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Zazdroszcze piekne prezenty
OdpowiedzUsuńNie wiem od czego zacząć, tak dużo się u Ciebie dzieje :)
OdpowiedzUsuńTo naprawdę miły gest, może nawet rzadko spotykany, aby ot tak obdarować drugą osobę. Otrzymałaś piękne rzeczy. A to ciekawe, ja też zaczęłam haftować - robię poszewkę na poduszkę do salonu - bo jest całkowicie goła. Woreczki są śliczne ale totalnie urzekły mnie skrzydła, przecudne! Oj ja wiem, jestem całkowicie przekonana, że otrzymałaś same cudowności od kolejnych blogowych koleżanek. Mam wrażenie, że u Ciebie drzwi się nie zamykają, paczuszki wchodzą drzwiami i oknami :):):) Pozdrawiam :)
cudowności dostałaś:) wszystko mi sie strasznie podoba:)) i też mnie ostatnio coś bierze na krzyżyki:)) Całusy:*
OdpowiedzUsuńTeż podziwiam prace Joasi i za każdym razem zaskakuje mnie swoimi świetnymi pomysłami - anioł w swej prostocie jest uroczy i te Twoje skrzydła anielskie - to jest dopiero klimat;).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam jeszcze wakacyjnie Marta :)
Piękny ten naszyjnik. Uwielbiam tego typu biżuterię. I masz wielkie szczęście do paczuszek i wyrozumiałego listonosza ;)
OdpowiedzUsuńWszystko co dostałaś jest cudowne i pięknie wykonane.Gratuluję i pozdrawiam gorąco.
OdpowiedzUsuńJakie piękne te woreczki! Szukam właśnie czegoś podobnego - na mój ślub do zbierania drobniaków, którymi pewnie obsypią Nas goście :-)
OdpowiedzUsuńTwoja mania krzyżykowania bardzo mi odpowiada:)))Woreczek od Ciebie wisi i pachnie.I oczywiście oczy cieszy:)
OdpowiedzUsuńNaprawdę widać,że robisz to z sercem!
Wisior cudny,też bym dumała-co do niego ubrać:)Anioł tak pozytywny,że buzia sama się śmieje.
Dzięki za pamięć raz jeszcze,buziak ogromny:)
Oj biedny ten Twój listonosz Aniu...ale bądź co bądź on swoja ofiarnością tragarza też Cie uszczęśliwia;)) wspaniałe podarki i Ty także nie próżnujesz, bo same cudowności porobiłaś!!!
OdpowiedzUsuńUściski;*
a dobrze tak listonoszowi:))hihihihihj:)))
OdpowiedzUsuńUrocze szyjatka i wspaniałe dziewczyny.A listonosz niech przynosi kolejne piękności...
OdpowiedzUsuńCieszę się, że dostałaś takie fantastyczne przedmioty! Zasłużyłaś na nie w 100% :D
OdpowiedzUsuńBuziaki
K.
Super rzeczy....szczęściara jesteś...Pozdrawiam pa...
OdpowiedzUsuńpiekne rzeczy!
OdpowiedzUsuńPiękne woreczki ;]
OdpowiedzUsuńAniołek ma tak sympatyczną minę, że faktycznie można się w nim zakochać.:) W Twoich woreczkach też można.:)
OdpowiedzUsuńTrafiłam do Ciebie na bloga, kiedy organizowałaś Candy i teraz po cichu stale zaglądam, ale chyba już nie będę cicho.;)))
Zapraszam do Zacisza, gdzie organizuję zabawę-zgadywankę.:)
Nie no ja do Ciebie już nie będę przychodzić:P ciągle dostajesz jakieś cuda, a ja ciągle zazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuńAnuś, piękne prezenty...i te wysłane...i te otrzymane:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
aniołek jest cudny, ważne, że podarowany od serca :) woreczki śliczne. dziękuję za odwiedziny Aniu, pozdrawiam Ania z niaf niaf :)))
OdpowiedzUsuńobserwuje oczywiście :))
UsuńAniolek faktycznie uroczy;) Zreszta wszystkie prezenty super, i te otrzymane i te wyslane;) Pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńMusisz być wyjątkową osobą, skoro tyle blogowych koleżanek uparło się na Twojego listonosza :-) aniołek słodki, a na pewno bardzo kreatywną co widać w Twoich wnętrzach :-)
OdpowiedzUsuńObejrzałam z przyjemnością
Pozdrawiam cieplutko!
Cudowne rzeczy tworzysz, aż miło popatrzeć. Zapisuję się do twojego bloga i zapraszam do siebie na candy
OdpowiedzUsuńAniu - nie wiem co się stało, ale woreczek do mnie nie dotarł :(
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze dotrze... Nie wiem dlaczego tak się stało... Myślałam, że po prostu coś Ci wypadło i nie dałaś rady. Jest mi okropnie przykro, bo napracowałaś się specjalnie dla Nas. Mam nadzieję, że się odnajdzie i listonosz go doniesie jeszcze - codziennie wypatruję...
piękne te twoje prace;)
OdpowiedzUsuńlawendowa torebeczka - cudna ! :)
OdpowiedzUsuńPięknie na Twoim blogu, przysiadam się na dłużej :)
OdpowiedzUsuńWpadłam przypadkiem, zostaje na stałe;-)
OdpowiedzUsuńPiękne cudeńka.
Pozdrawiam.!
wow ale cudeńka ;)
OdpowiedzUsuńWidząc Twa szczęśliwą buzię każdy listonosz przyniesie cos znowu z przyjemnością:) Piekne prezenty:)
OdpowiedzUsuńNiebieskie serduszko też haftowałam, poszło na torebkę;)
OdpowiedzUsuńLubie takie haftowane maleństwa:)
Ojej! Zakochałam się w tym aniołku! :) Prześliczny!
OdpowiedzUsuńAniu a gdzie Ty zniknęłaś? Coś Cię nie ma w blogowym świecie... :(
OdpowiedzUsuńŚciskam Cię cieplutko
Munia
Aniu droga Aniu to miepodobne do Ciebie znikac na tak dlugo. To raczej moja domena. Wracaj mi tu szybciuchno!!!!!
OdpowiedzUsuńAniuś same cudowności, kurcze ja też chcę takiego listonosza;)
OdpowiedzUsuńBuziaki wielkie przesyłam:) CMOK!
Musisz bywać częściej . Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń